Związek (z)mieszany

Teściowa niemowa

Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałam o tęsknocie za teściową? Nikt mi nie dowierzał 😉 A jednak, to prawda. Moja teściowa to skarb. Teściowa – niemowa. Kto by o takiej nie marzył? Żarty żartami (chociaż serio myślę, że to niemówienie dużo ułatwia), ale z moją teściową to ja mam taką relację, że nigdy się nie spodziewałam, że można z teściową taką mieć. Z tą tęsknotą za nią wcale nie kłamałam, ani nawet trochę nie przesadziłam. Po prostu bardzo ją lubię i to jest taka sympatia od pierwszego wejrzenia.

 

DSCF3485

Pewnie stukacie się w głowę teraz, nie? Oszalała! Jak można nawiązać relację z kimś, z kim się wcale nie rozmawia. Ano można. I tak to właśnie z nami jest. Od początku jednak, co by dla wszystkich jasnym było. Moja teściowa mówi tylko po arabsku. A ja po arabsku potrafię się przywitać, zapytać co słychać i zrobić najprostsze zakupy w sklepie. No dobra, potrafię też powiedzieć, że ktoś opowiada bzdury, policzyć do stu i wyrecytować krótką rymowankę dla dzieci. Te ostatnie nie specjalnie mi się przydają w komunikacji z teściami. A jednak, jakoś się dogadujemy i mimo że gwarancji nie mam, to jestem niemal pewna, że ta sympatia działa w dwie strony. Z resztą, zapytajcie mojego męża komu jego rodzice mówią częściej, że się stęsknili i przy rozmowie z kim wyrywają sobie słuchawkę 😀

Kiedy poznałam moją teściową, a było to lat temu cztery, potrafiłam się przywitać, podziękować i powiedzieć, że mi smakowało. Koniec. Ani słowa więcej. Nawet pożegnać się nie potrafiłam. Ale jak nie masz możliwości porozmawiania z kimś, to wyostrzają się nagle inne zmysły. Nie rozumiesz, co ktoś mówi, ale słyszysz melodię wypowiedzi, emocje. Widzisz mimikę, gesty, sposób poruszania. Zwracasz uwagę na rzeczy, których nie zauważa się ciągle paplając. Pamiętam dzień, kiedy po raz pierwszy Y. zostawił mnie na kilka godzin samą z teściami. Dobrze, przyznam się, miałam niezły stres. Ale ta moja teściowa, to właśnie taka jest, że bez słowa rozluźni atmosferę, chociażby przynosząc kolejną szklankę herbaty, ciastka i ciepły koc.

Takie krótkie spotkania to jedno, ale teraz, kiedy odwiedzamy teściów, to ja często zostaję sama z teściową w domu. Z przyjemnością! Y. wpada do domu jak szalony i wypada. A to trzeba coś załatwić, a to z kimś się spotkać. A ja zazwyczaj nudzę się przy tym jak mops. Dziękuję, zostanę. W zeszłym roku nawet nie miałam szczególnego wyboru. Byłam chyba jakoś w piątym miesiącu ciąży, a upały sięgały czterdziestu stopni. Wybór był niezwykle prosty. To był nasz najdłuższy z resztą pobyt u teściów. Na tyle długi, że nawet wypracowałyśmy sobie pewną rutynę 😉 Rano pytałam, w czym mogę pomóc. Teściowa oczywiście mówiła, że nie ma niczego do roboty i żebym sobie odpoczywała. I tak zjawiałam się przy kuchennym stole i próbowałam zapamiętać jak ugotować te wszystkie pyszności. Teściowa instruowała mnie co w jakiej kolejności, które przyprawy i ile, jak długo gotować, itp., itd. Jakieś trzy czwarte tej wymiany informacji odbywa się oczywiście na migi. W niczym nam to nie przeszkadza. Obiad się gotuje, a my mamy czas na relaks. Siadamy przy supersłodkiej herbacie z miętą przygotowanej przez teścia i oglądamy marokańskie seriale. Uwierzcie, że jakoś po trzech dnia już dokładnie wiedziałam kto z kim, a nawet co stanie się dalej. W ramach relaksu grywamy też w karty, przegrzebujemy wielkie torby pełne dziecięcych ubranek, albo po prostu przysypiamy na kanapie.

DSCF3481

Miało być nieco zabawnie, a wyszło słodko-pierdząco. Sorry, ale mojej teściowej serio należy się taka laurka. Na przykład za to, że obroniła mnie w dniu mojego wesela przed ciotką, która nakazała (!) mi ubranie się w najbrzydszą sukienkę świata. Wybaczę jej nawet, że raz zapomniała, że nie jadam podrobów i zaserwowała mi barani móżdżek. Może zdarzyć się najlepszym 😉

 

Ps. żeby nie przegapić żadnych wpisów, śledźcie nas na facebooku, a więcej nas znajdziecie na instagramie The Barhounes i mrs_barhoun.  

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *