• Pani Matka,  Pogadajmy o życiu

    Wszystko jest kwestią organizacji, czyli gdzie jesteśmy gdy nas nie ma

    Cześć! Nigdy się jakoś nie witam w postach, ale po takiej nieobecności czuję potrzebę jakiegoś zwrotu grzecznościowego. No więc, cześć! Być może ten wpis jeszcze długo by nie powstał, ale poczułam taką moc i taką potrzebę zorganizowania się jednak i napisania go, gdy przeczytałam po raz kolejny na fejsbuku jedno zdanie. Jedno zdanie, które jest największym bullshitem macierzyństwa. I jedno zdanie, które wytrąca mnie z równowagi bardziej niż wszystkie inne. Wszystko jest kwestią organizacji. I pewnie przeszłabym obok tego zdania obojętnie, uznając że to kolejne couchingujące bzdury. Ale to matka matce. I to mnie doprowadza do szału. Już Wam jakiś czas temu pisałam, że uwierzyłam w macierzyńskie dwa bieguny. Że…