• Pogadajmy o życiu

    O łapaniu kilku srok za ogon i czy dałam sobie spokój z blogiem

    Cześć i czołem! Bywam tu rzadko. W ogóle wszędzie wirtualnie aktualnie bywam rzadko. Należy Wam się więc kilka słów wyjaśnienia. Bo tu jakieś vlogi, nagle i niespodziewanie. Tu cisza na blogu jak makiem zasiał. Na insta najpierw wielkie poruszenie, a potem wielka pustka. Czy mi się wszystkiego odechciało? Czy to słomiany zapał po prostu? I po co to tak było rozgrzebać i zostawić? Spróbuj się domyślić, gdzie to mam Zawsze uważałam za przekleństwo mój brak ukierunkowania. Brak wybitnych talentów, na widok których można paść z zachwytu. Zawsze marzyłam, żeby być w czymś najlepsza. Wybitna. A tu klops. Bo ja i może daje sobie radę w kilku tematach, ale daję sobie…

  • Bez ładu i składu

    Przyszło nowe

    Cześć! Kiedy piszę te słowa, to wciąż nie dowierzam, że się udało. Ale oto jest, The Barhounes pod nowym adresem i w nowej odsłonie. I może wygląda to tak, że raz dwa zrobionym było, ale co ja się nakombinowałam i naklikałam 🙂 Zaczęło się niepozornie, coś tam chciałam na blogu pozmieniać, ale nie dało się. Ot, taki urok darmowych witryn. I jak tak grzebałam w otchłaniach internetu, że może by tu jednak coś się dało i ile taki pakiet premium, to odkryłam, że lepszym rozwiązaniem będzie przejść na swoje, nieskomplikowane, zwykłe thebarhounes.pl Ciekawostka przyrodnicza! Czy wiecie jak czytać naszą nazwę? Bo ja wiem, że nasze nazwisko (a od niego nazwa…