• Oko na Maroko,  Związek (z)mieszany

    O co chodzi z tym całym Ramadanem?

    Dla jednych niezrozumiały. Dla innych głupi. Dla wielu muzułmanów wyczekiwany i uwielbiany. Ramadan. Miesiąc postu. Dlaczego na niego czekają i czemu cieszą się na uczucie głodu? Dlaczego budzi tyle kontrowersji? I o co w tym wszystkim chodzi? Co to jest ten cały Ramadan? Dziewiąty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim. Święty miesiąc. Miesiąc, w którym rozpoczęło się objawienie Koranu (świętej księgi islamu). Data Ramadanu zmienia się co roku i jest związana z fazami księżyca. A wszystko dlatego, że muzułmanie (w kwesti religii) posługują się kalendarzem księżycowym. W praktyce oznacza to, że co roku jest to kilkanaście dni wcześniej, a o dokładnej dacie muzułmanie dowiadują się kilka dni wcześniej i jest ona ogłaszana…

  • Zjedzmy coś

    Królowa Maroka – harira

    Zanim na blogu pojawi się wpis, o co chodzi z tym całym ramadanem, pomyślałam, że podzielę się z Wami na zupę, która przez ten miesiąc gości u nas na stole codziennie. I tak jest w wielu domach Marokańczyków. To zresztą jedna z najpopularniejszych marokańskich potraw i możecie ją zjeść niemal wszędzie, nie tylko w czasie ramadanu. Jej wersja różni się nieco w zależności od regionu, ale zawsze jest mocno pomidorowa i pełna… wszystkiego 😀 Tak, tak, do tej zupy dodaje się wiele. Ale ten miks, to jest mistrzostwo świata. Spróbujcie koniecznie! Składniki Pół puszki ciecierzycy (lub ciecierzyca namoczona przez noc) Cebula 1 pierś z kurczaka (można też zastąpić wołowiną lub…

  • Pani Córka

    Jak przetrwać podróż samolotem z rocznym dzieckiem

    Ten post miał się pojawić zaraz po naszym powrocie z Maroka, ale potem przyszło życie i jakoś nam nie po drodze było z pisaniem o przeszłości, gdy skupić się trzeba było na tu i teraz. Ale postanowiłam odgrzebać z pamięci swoje przemyślenia i podzielić się nimi z Wami, może komuś się przydadzą. Zanim jednak podzielę się z Wami tym, co sprawdziło i nie sprawdziło się u nas, najpierw refleksja. Nie ma sposobów uniwersalnych, które sprawdzą się u wszystkich dzieci. Ba, nawet dla jednego i tego samego dziecka nie ma sposobów uniwersalnych, które sprawdzą się za każdym razem. I tu wyjawię Wam największą tajemnicę wszechświata – dzieci są dokładnie takie, jak…

  • Love love

    Love love – kwiecień

    Cześć i czołem! Dawno Wam tu niczego nie polecałam, więc postanowiłam nadrobić to zaniedbanie. Bo owszem, czasu na wszystko ostatnio brakowało, ale gdzieś tam jednym okiem, jednym uchem… 😉 No i dobrze, może to się wszystko zebrało nie tylko w samym kwietniu, ale i miesiącach poprzednich, ale za to to tacy super ulubieńcy, na których gdzieś tam znajdowała się ta chwila i którzy ratowali w trudnych momentach. Bo jeśli mam kilka słów powiedzieć jeszcze, co u nas (a kilka powiedziałam/napisałam już ostatnio o tu), to powiem Wam, że czuję się trochę przeczołgana. I trochę pokorniejsza. Bo to całe chorowanie i te problemy żłobkowe i nie-żłobkowe, to był taki pstryczek w…

  • Maroko

    W krainie dywanów, czyli co warto przywieźć z Maroka?

    Kiedy byłam po raz pierwszy w Maroku, spotkałyśmy (bo to był babski wyjazd i wcale jeszcze Y. nie znałam) w hostelu obcokrajowców. Gadka szmatka i słyszymy, że idą na zakupy, bo jednym z celów ich podróży jest kupienie sobie tanich conversów. No spoko spoko, tylko wiecie, że te tanie to po prostu podróby? Tak jak większość rzeczy sygnowanych znanym logo, które znajdziecie na ulicznych straganach. Ja tam się nie znam i nie umiem rozróżnić oryginału od podróbki, ale niech Was nie zmylą szokująco niskie ceny. Zbyt tanie oznacza podejrzane. To skoro już powiedziałam, czego nie kupować, powiedzmy sobie na co warto wydać hajsy jadąc do Maroka. Oczywiście naszym subiektywnym zdaniem…