Zjedzmy coś

Niezbędniki marokańskiej kuchni i przepis na gemilę

Marokańska kuchnia

Może być bez sztućców i w zasadzie też bez talerzy. No, miseczka na zupę może się przydać, choć i bez niej da radę. Mogłabym wymieniać bez końca rzeczy, bez których się da, ale szybciej będzie jak powiem, co jest obowiązkowe. Bo tych prawdziwych niezbędników nie jest tak wiele, ale serio, znajdziecie je w każdym marokańskim domu. Dwie rzeczy do gotowania są kluczowe. Po pierwsze, tajin (czytaj: tażin), czyli gliniana podstawka ze stożkową przykrywką (napiszę Wam o nim niedługo więcej). Po drugie, gemila (czytaj: gemila ;)), czyli po prostu garnek. Może być to garnek zwykły, najzwyklejszy, z pokrywką. Idealnie jeśli jest to szybkowar. Podczas naszego zeszłorocznego pobytu u teściów odkryłam właśnie, że moja teściowa zdecydowaną większość potraw przygotowuje w szybkowarze. Powód jest prosty – wołowina lub baranina wymaga dość długiego gotowania, a tak wrzucamy do szybkowara, zamykamy i po sprawie 😉 Po tym pobycie też sprawiliśmy sobie szybkowar. A właściwie to sprawiła nam go moja mama, do której zadzwoniłam pewnego dnia wiedziona przeczuciem. Przeczucie się nie myliło, mama miała w piwnicy nieużywany i niepotrzebny szybkowar, który chętnie nam przekazała. Nówka sztuka, nieśmigany, rok produkcji 1986. Mówię Wam, zanim wydacie kilka stówek w sklepie AGD, zadzwońcie najpierw do mamy 😉

Marokańskie przyprawy, i co jeszcze?

Co jeszcze znajdziecie szperając po marokańskich szafkach? Z pewnością dużo dużo przypraw. Obowiązkowo: pieprz, kumin, słodka i ostra papryka, kurkuma, szafran, imbir, cynamon. Dobra oliwa z oliwek. I oliwki. Chleb, dużo chleba lub składniki do jego zrobienia (jeśli nie wiecie dlaczego chleb jest tak ważny, zajrzyjcie tutaj). I herbata. W najprostszej wersji można by już skończyć to wyliczanie. Ja dodam jeszcze jajka, świeże zioła (pietruszka, kolendra, mięta), kilka podstawowych warzyw, może jakieś strączki. Gwarantuję Wam, że z takiego zestawu da się przygotować setki niesamowitych, różnorodnych, aromatycznych dań. Nie wymieniłam tu mięsa, mimo że znajdziecie je w poniższym przepisie. Prawda jest taka, że mięso nie należy w Maroku do najtańszych i sporo rodzin po prostu nie może sobie na co dzień na nie pozwolić. Dlatego też bez problemu znajdziecie w Maroku potrawy wegetariańskie i wegańskie, a przepisy łatwo jest na takie przerobić.

IMG_20180819_212442_289

Gemila, czyli danie z garnka

składniki (na 3-4 porcje)

1 cebula

3 ziemniaki

pół paczki mrożonki marchewka z groszkiem (można zastąpić świeżą marchewką i groszkiem z puszki)

ok. 300 gram mięsa (u nas baranina)

pęczek natki pietruszki

sól, pieprz

kurkuma

słodka papryka

ostra papryka

1 szklanka wody

olej

gemila

Wykonanie

Cebulę kroimy w piórka. Pietruszkę siekamy (używamy zarówno listków, jak o gałązek). W garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, natkę i przyprawy. Podsmażamy do zrumienienia. Wkładamy mięso w kawałku, mieszamy, garnek przykrywamy i gotujemy na średnim ogniu ok. 15 minut. Po tym czasie dorzucamy warzywa – ziemniaki pokrojone w ćwiartki lub grubą kostkę, groszek i marchewkę. Wszystko mieszamy, zalewamy wodą. Jeśli gotujemy w szybkowarze, zamykamy szczelnie garnek, jeśli w standardowym garnku – przykrywamy pokrywką. Gotujemy ok. 20 minut na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Jeśli nie macie szybkowaru gotujcie ok. 40 minut. Gotowość dania wyznaczają miękkie ziemniaki i rozpadające się mięso. Podajemy z chlebem.

Koniecznie dajcie znać, jeśli wypróbujecie przepis!


Ps. żeby nie przegapić żadnych wpisów, śledźcie nas na facebooku, a więcej nas znajdziecie na instagramie The Barhounes i mrs_barhoun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *