Pani Matka

Matka-wariatka w dolby surround

Matki, babki, teściowe, ciotki, siostry, kuzynki, szwagierki i bratowe, sąsiadki, przyjaciółki, znajome, panie z warzywniaka, piekarni i mięsnego, fryzjerka i kosmetyczka, koleżanki z pracy, inne matki, madki, internautki, blogerki, youtuberki, instagramerki, panie w kolejkach w sklepie, panie w tramwaju, lekarze, położne, pielęgniarki. Panowie? Tak, panowie też, choć rzadziej i w mniejszej skali. Co ich wszystkich łączy? Otóż wszyscy oni wiedzą lepiej od Ciebie, jak zająć się Twoim dzieckiem. Skąd oni to wiedzą, skoro Ty nie wiesz? Ano mają wiedzę tajemną. Każdy swoją. I chętnie się nią z Tobą podzielą, czy tego chcesz, czy nie.

44468221_264743024184254_5097383516082012160_n

A czemu to dziecko nie ma czapeczki?  A czy mu nie zimno? Uszka zawieje. Ojej, niech pani przykryje kocykiem. A czy nie za ciepło temu dzieciątku? Po co Pani tak kocykiem przykrywa? Spoci się, zgrzeje. Pieluszka na budce? Przecież się udusi. Niech pani czymś przykryje tą budkę, bo słonko oczkom zaszkodzi. A ile ona ma miesięcy, że już tak w spacerówce? A nie za ciasno zapięty? A czemu nie zapięty? A ta nóżka to czemu tak wystawiona? Na brzuchu położyć, będzie lepiej widzieć. Absolutnie, tylko na plecach. Jeździć po wertepach, będzie lepiej spało. Tylko gładka powierzchnia, żeby wstrząsu mózgu nie dostało. Karmić tylko mlekiem matki. Głodna jest, dlatego płacze, dokarmiać. Mało przybiera, dokarmiać. Za dużo przybiera, za tłuste mleko, przejść na modyfikowane. Tylko pierś. Mleko zaczyna się w głowie. Brzuszek boli dziecko, co pani zjadła. Na pewno ma alergię. Proszę przejść na ścisłą dietę. Nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej. Przez pierwsze trzy miesiące ryż i gotowany kurczak, ewentualnie marchewka. Karmić nie częściej niż co 2 godziny i nie dłużej niż 15 minut na pierś. Karmić nie częściej niż co 3 godziny. Karmić na żądanie. Karmić non stop. Połóżcie się do łóżka i cycajcie cały dzień. Dietę rozszerzać po 6 miesiącu. Po 5. Po 4. Jak usiądzie. Jak będzie stabilnie siedzieć. Jak wykaże gotowość. Jak samo zagrzebie Ci w talerzu. Tylko papki. Tylko BLW. Za mało je. Za dużo je. Za bardzo brudzi. Powinno już ładnie zjadać z łyżeczki. Tylko gotowane na parze. Absolutnie żadne słoiczki. Tylko słoiczki zapewniają odpowiednią jakość. Kupować na targach, eko i z certyfikatami. Jeszcze się budzi w nocy? Pewnie głodna, dokarmiać. Na pewno nie głodna, podawać wodę. Dziecko potrzebuje bliskości. Bujać. Tulić. Nosić. Nie nosić. Wziąć do siebie do łóżka. Absolutnie nie spać z dzieckiem. Ale jak to śpicie z dzieckiem? Przecież Wam niewygodnie. To niezdrowe. To niebezpieczne. Nigdy jej tego nie oduczycie. Człowiek to jedyny ssak, który wyrzuca swoje młode z gniazda. To nienaturalne nie spać z dzieckiem Dziecko w łóżeczku, za tymi szczebelkami, jak w więzieniu.  Nie noś, bo przyzwyczaisz. Nauczyłaś, to teraz masz. Chusta Cię uratuje. Nosidło Cię uratuje. Źle zawiązane. Źle podwinięta miednica. Za szeroko nóżki. Za wąsko nóżki. Kręgosłup Ci wysiądzie od tego noszenia. Bujaczek uratuje Wam życie. Bujaki to zło. Dziecko się musi wypłakać. Dziecko nie może płakać, bo to źle wpływa na psychikę. Dziecko powinno zasypiać samo. Dziecka nie można trenować. A podnosi już główkę? A siada samodzielnie? A wstaje? Chodzi? Raczkuje? Pełza? Mówi? To za wcześnie. Musisz z nim ćwiczyć. Dziecko musi do wszystkiego dojść w swoim tempie. Widziałam w gazecie takie ćwiczenia. Nie szczep. Zaszczep. Podawaj witaminy. Nie podawaj żadnych leków. Smaruj oliwką. Smaruj olejem kokosowym. Smaruj balsamem. Mlekiem matki smaruj. Tylko emolienty. Pozwól działać naturze. Pieluszki tylko bambusowe. Żadnych pampersów, tylko wielorazowe. Na dziecku chyba nie będziesz oszczędzać. Na dziecko nie ma co wydawać, i tak zaraz wyrośnie. A wychodzisz już bez dziecka? Przecież to dziecko ma też ojca. Matka musi też robić coś dla siebie. Powinnaś zafarbować włosy. Nie może być nauczone tylko z Tobą. Bez dziecka wychodzi, wyrodna matka. Musisz dbać o dom. Daj spokój z dbaniem o dom. A chodzi już? A szczepisz? Nie noś, bo przyzwyczaisz. To na pewno alergia.

44455956_2302338373141610_2841760696172019712_n

Czy ktoś wie, gdzie się wyłącza to stereo? 😉

A na serio, to wszystkim nam się to włącza czasami. Ciotki i wujkowie dobre rady. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. Ja nie rzucam.

Ps. żeby nie przegapić żadnych wpisów, śledźcie nas na facebooku, a więcej nas znajdziecie na instagramie The Barhounes i mrs_barhoun.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *