Bez ładu i składu

Dzień dobry

Ja wiem, że jedni cicho zaśmieją się pod nosem, inni głośno parskną. Bloga sobie wymyśliła. Co to za pomysł??? Pewnie będzie pisać jakieś głupoty (a pewnie będę ;)).  Spotted: madka. Już tylko o dziecku. Ekshibicjonistka i grafomanka.
Może i tak będzie. Może to głupi pomysł. Ale wiecie jak to jest jak się od kilku miesięcy rozmawia głównie z małym bobasem? Młoda co prawda coraz więcej odpowiada, ale wyłącznie w sobie znanym języku. A mi się myśli kłębią w głowie. I o tym jak to jest być rodzicem i jak dalekie to bardzo od tego, co sobie kiedyś myślałam. I o tym jak to jest mieć taką rodzinę wielokulturowa i wielojęzykową. I jak to jest mieć męża cudzoziemca.
I co chwile padają w moja stronę o te tematy różne pytania. Od znajomych i od tych całkiem nieznajomych. Ha, takie mam szczęście do spotykania ludzi.
I tak bardzo mi się tęskni za pisaniem. O czym więc miałabym pisać, jeśli nie o naszym życiu, o naszym trzyosobowym teamie. A może znajdzie się ktoś, kto z chęcią przeczyta?
A nawet jak nie, to ja muszę pisać, żeby mi głowy nie rozsadziło od nadmiaru myśli.
Do przeczytania! I trzymajcie kciuki, żeby zapału starczyło mi chociaż do drugiego wpisu 🙂

DSCN0808

ps. to zdjęcie jest idealną metaforą mojego życia – teatr dramatyczny w tle, a na ramieniu wielka torba z całym domem 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *