• Pani Córka

    Jak przetrwać podróż samolotem z rocznym dzieckiem

    Ten post miał się pojawić zaraz po naszym powrocie z Maroka, ale potem przyszło życie i jakoś nam nie po drodze było z pisaniem o przeszłości, gdy skupić się trzeba było na tu i teraz. Ale postanowiłam odgrzebać z pamięci swoje przemyślenia i podzielić się nimi z Wami, może komuś się przydadzą. Zanim jednak podzielę się z Wami tym, co sprawdziło i nie sprawdziło się u nas, najpierw refleksja. Nie ma sposobów uniwersalnych, które sprawdzą się u wszystkich dzieci. Ba, nawet dla jednego i tego samego dziecka nie ma sposobów uniwersalnych, które sprawdzą się za każdym razem. I tu wyjawię Wam największą tajemnicę wszechświata – dzieci są dokładnie takie, jak…

  • Pani Matka,  Pogadajmy o życiu

    Wszystko jest kwestią organizacji, czyli gdzie jesteśmy gdy nas nie ma

    Cześć! Nigdy się jakoś nie witam w postach, ale po takiej nieobecności czuję potrzebę jakiegoś zwrotu grzecznościowego. No więc, cześć! Być może ten wpis jeszcze długo by nie powstał, ale poczułam taką moc i taką potrzebę zorganizowania się jednak i napisania go, gdy przeczytałam po raz kolejny na fejsbuku jedno zdanie. Jedno zdanie, które jest największym bullshitem macierzyństwa. I jedno zdanie, które wytrąca mnie z równowagi bardziej niż wszystkie inne. Wszystko jest kwestią organizacji. I pewnie przeszłabym obok tego zdania obojętnie, uznając że to kolejne couchingujące bzdury. Ale to matka matce. I to mnie doprowadza do szału. Już Wam jakiś czas temu pisałam, że uwierzyłam w macierzyńskie dwa bieguny. Że…

  • Maroko,  Pani Córka

    Czy Maroko z dzieckiem to dobry pomysł?

    Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi, bo to zależy. Od Was. I od dziecka. I od tego, jakie miejsca wybierzecie. Możecie przecież i do Maroka pojechać na wakacje all inclusive i spędzać czas w hotelu. Ja Wam jednak o takich nie napiszę, bo po prostu tak nie podróżujemy, a już zdecydowanie nie do Maroka. Ale napiszę Wam o moich doświadczeniach podróży z jedną małą roczną dziewczynką. I dodać od razu muszę, że być może to idealny czas w który trafiliśmy (i nie, nie zimę mam tu na myśli, ale czas w rozwoju naszej córki), ale mała dziewczynka okazała się być świetną towarzyszką podróży. Zacznijmy od gównianych spraw Owszem, mogłabym…

  • Pani Matka

    Żadnych dzieci zimą – edycja 2019

    Pamiętacie mój zeszłoroczny wpis o złych stronach rodzenia dzieci zimą? Początkowo nosił on tytuł “Nie rodźcie dzieci zimą” i długo byłam zła, że go zmieniłam, bo podobał mi się on bardziej. Już wtedy musiała jednak zadziałać moja podświadomość, bo dzieci i zima, to zdecydowanie nie jest dobre połączenie, nie tylko w kontekście rodzenia 😉 Kombinezon W kwestii ubierania się, niewiele zmieniło się od zeszłego roku. No, może poza tym, że w zeszłym roku dziecko krzyczało i płakało. W tym roku dziecko krzyczy, płacze, wierzga, nie zgina kończyn, skacze, robi przewroty i bije matkę. Proszę nie dzwonić na policję, ja jej tę przemoc wybaczam. Ok, bądźmy jednak uczciwi, nie jest tak…

  • Pani Córka

    365 dni

    Kochana moja Córeczko! Ineczko! Masz już rok. To znaczy, że spędziłyśmy ze sobą 12 miesięcy. 365 dni i 365 nocy. Synchronizowałyśmy ze sobą nieraz oddechy. Synchronizował się nasz śmiech. Czasem i smutek. Wciąż trudno rozsądzić, do kogo jesteś bardziej podobna z wyglądu. W pierwszych miesiącach byłaś cała jak Twój tata. Dziś dziadkowie przeciągają rację na swoją stronę i na dowód pokazują zdjęcia z naszego dzieciństwa. Niczego to nie rozwiązuje, bo wychodzi na to, że jesteś podobna niezmiernie do nas obojga. Choć my nie byliśmy do siebie podobni wcale. Ot, zagadka. Przejawiasz już pierwsze cechy charakteru i coraz bardziej przypominasz mnie. Masz problemy z zasypianiem. Kochasz się przytulać. Niecierpliwisz się jeśli…