• Z pamiętnika emigrantów

    Emigracja to nie jest bułka z masłem…

    … a szkoda, bo gdybyście mnie zapytali, co teraz zjadłabym najchętniej, to byłaby to właśnie chrupiąca bułeczka z grubą warstwą masła. Życie. Każda emigracja jest inna. Inaczej się emigruje z partnerem, który od razu może podjąć pracę. Inaczej bez dziecka. Inaczej, gdy na początku rozdzielamy i jedno przygotowuje grunt dla reszty. Inaczej emigruje się z innymi życiowymi doświadczeniami i wiedzą. Inaczej ze znajomościami i inaczej bez nich. Każdego spotka trochę coś innego, bo pójdzie inną ulicą, trafi na innych ludzi i spotkają go inne zbiegi okoliczności. Pewnie są historie, które są łatwe, przyjemne i bez podkrążonych oczu. Moja taka nie jest. Nie zmienia to faktu, że ani przez sekundę nie…

  • Norwegia,  Z pamiętnika emigrantów

    Co nas zaskoczyło w Oslo? Nasze pierwsze wrażenia ze stolicy Norwegii

    Cześć! Minął już ponad tydzień odkąd jesteśmy w Oslo (jeśli jeszcze nie wiesz, czemu tu przyjechaliśmy, kliknij koniecznie tu), a w naszych głowach buzuje od emocji i przemyśleń. Na pewno nadejdzie dzień, gdy zaczniemy dostrzegać też negatywne strony emigracji i tego miejsca, ale póki co… zachwyt, zachwyt po stokroć zachwyt. A dziś dzielę się z Wami pierwszymi wrażeniami i zaskoczeniami. Jeśli wolicie oglądać, niż czytać, to na dole wpisu czeka na Was filmik. To co, możemy zaczynać? Z ziemi polskiej do Polski Pierwsza myśl po przylocie do Oslo? Jakbyśmy się nigdy z Polski nie ruszyli. Wszędzie, absolutnie wszędzie sami Polacy. Wszędzie, to znaczy na lotnisku. Ale poza celnikami (i moim…

  • Z pamiętnika emigrantów

    Czy myśmy oszaleli? Czyli co robimy w Oslo

    Nie da się ukryć, trochę zewsząd zniknęliśmy, a z bloga to już w ogóle. Ostatnie półrocze to była istna sinusoida. Los płatał nam figle. Sami sobie komplikowaliśmy i wymyślaliśmy. Życie, życie, jest nowelą 😉 I kiedy mogłoby się w końcu wydawać, że nasze życie może w końcu nabrać jakiegoś rytmu i przeminęły choroby (odpukać tfu tfu), to my postanowiliśmy oszaleć. Na koniec maja złożyliśmy wypowiedzenia z pracy, żłobka i nawet z internetu i postanowiliśmy pojechać w świat. Tak na prawdę, to postanowiliśmy to już chwilę wcześniej, ale to był ten moment, kiedy przestaliśmy odkładać to na nieokreśloną przyszłość, klamka zapadła. Dlaczego postanowiliśmy wyjechać z Polski? Na to pytanie odpowiedzieliśmy już…

  • Multi kulti,  Z pamiętnika emigrantów

    Zrobiliśmy to!

    Miesiące rozmyślań, wątpliwości i analiz. Tygodnie przygotowań. Kilka wypowiedzeń i podpisów. Trochę łez i strachu, dużo ekscytacji. I ogrom nadziei. Tak oto wylądowaliśmy w Oslo. Trzymajcie za nas kciuki! Ślijcie dobrą energię, czytajcie, oglądajcie. No i odzywajcie, w komentarzach na przykład.

  • Oko na Maroko,  Związek (z)mieszany

    O co chodzi z tym całym Ramadanem?

    Dla jednych niezrozumiały. Dla innych głupi. Dla wielu muzułmanów wyczekiwany i uwielbiany. Ramadan. Miesiąc postu. Dlaczego na niego czekają i czemu cieszą się na uczucie głodu? Dlaczego budzi tyle kontrowersji? I o co w tym wszystkim chodzi? Co to jest ten cały Ramadan? Dziewiąty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim. Święty miesiąc. Miesiąc, w którym rozpoczęło się objawienie Koranu (świętej księgi islamu). Data Ramadanu zmienia się co roku i jest związana z fazami księżyca. A wszystko dlatego, że muzułmanie (w kwesti religii) posługują się kalendarzem księżycowym. W praktyce oznacza to, że co roku jest to kilkanaście dni wcześniej, a o dokładnej dacie muzułmanie dowiadują się kilka dni wcześniej i jest ona ogłaszana…