• Bez ładu i składu,  Pogadajmy o życiu

    It’s time to say goodbye

    Nie spodziewałam się, że taki wpis kiedykolwiek powstanie. Nie dlatego, że myślałam, że to będzie projekt na zawsze, ale dlatego, że takie końce zazwyczaj są ciche i niepostrzeżone. Zazwyczaj rozmywają się w czasie i tak przecież było i w tym przypadku. Od dawna i wpisy na blogu i filmiki na kanale pojawiały się niezwykle rzadko. Na wszystko brakowało czasu i energii. Ale jeszcze do niedawna, to miało się zmienić. Wbrew temu, co przed chwilą napisałam, do niedawna jeszcze planowałam powrót do regularności, do wpisów i filmów. I ja się do tego powrotu porządnie przygotowywałam. Mam cały kalendarz publikacji, kilka mniej i bardziej dokończonych wpisów i nawet kilka nagranych filmików. A…

  • Bez ładu i składu,  Pogadajmy o życiu

    Dream big, czyli jaki był ten 2019

    Poprzedni rok po raz pierwszy zaczęłam z one little word. Powiedziałam sobie wtedy cicho i nieśmiało: dream big. I pozwoliłam sobie marzyć. Pod koniec 2018 i na początku 2019 snuliśmy z Y. śmiałe wizje, popuszczaliśmy wodze fantazji. Zarysowywaliśmy nawet jakieś plany, harmonogramy. W głębi serca myślałam jednak, że na tym się to wszystko skończy. Że zabraknie nam odwagi, że wybierzemy stare, ale pewne. Że coś pójdzie nie tak i się nie uda. I oczywiście, nie wszystkie plany zrealizowaliśmy, nie wszystkie marzenia spełniliśmy. Nie wszystko jest idealnie. Ale bum! Zrobiliśmy to! A teraz po kolei, jak nam minął poprzedni rok. Zima, czyli wygrzewamy się w słonku i mama wraca do pracy…

  • Pogadajmy o życiu

    O łapaniu kilku srok za ogon i czy dałam sobie spokój z blogiem

    Cześć i czołem! Bywam tu rzadko. W ogóle wszędzie wirtualnie aktualnie bywam rzadko. Należy Wam się więc kilka słów wyjaśnienia. Bo tu jakieś vlogi, nagle i niespodziewanie. Tu cisza na blogu jak makiem zasiał. Na insta najpierw wielkie poruszenie, a potem wielka pustka. Czy mi się wszystkiego odechciało? Czy to słomiany zapał po prostu? I po co to tak było rozgrzebać i zostawić? Spróbuj się domyślić, gdzie to mam Zawsze uważałam za przekleństwo mój brak ukierunkowania. Brak wybitnych talentów, na widok których można paść z zachwytu. Zawsze marzyłam, żeby być w czymś najlepsza. Wybitna. A tu klops. Bo ja i może daje sobie radę w kilku tematach, ale daję sobie…

  • Pani Matka,  Pogadajmy o życiu

    Wszystko jest kwestią organizacji, czyli gdzie jesteśmy gdy nas nie ma

    Cześć! Nigdy się jakoś nie witam w postach, ale po takiej nieobecności czuję potrzebę jakiegoś zwrotu grzecznościowego. No więc, cześć! Być może ten wpis jeszcze długo by nie powstał, ale poczułam taką moc i taką potrzebę zorganizowania się jednak i napisania go, gdy przeczytałam po raz kolejny na fejsbuku jedno zdanie. Jedno zdanie, które jest największym bullshitem macierzyństwa. I jedno zdanie, które wytrąca mnie z równowagi bardziej niż wszystkie inne. Wszystko jest kwestią organizacji. I pewnie przeszłabym obok tego zdania obojętnie, uznając że to kolejne couchingujące bzdury. Ale to matka matce. I to mnie doprowadza do szału. Już Wam jakiś czas temu pisałam, że uwierzyłam w macierzyńskie dwa bieguny. Że…

  • Pogadajmy o życiu

    31 faktów o mnie na 31 urodziny

    Przeskakująca liczba. Tykający zegar. Jestem kobietą po trzydziestce i już się tego nie wyprę. Okrągłe liczby jakieś są ładniejsze. 30 całkiem mi się podobało. Było takie jedną nogą w powadze, ale jedną wciąż w frywolności. Na 31 kupiłam sobie ciepłą czapkę, czyli chyba jednak ta liczba przynosi trochę rozsądku. Trochę sobie żartuję, trochę rozmyślam nad życiem. Kiedyś urodziny musiały być świętowane. Imprezy, domówki, tańce do rana. W tym roku cieszę się, że w piżamie, na własnej kanapie. Przestały się już liczyć te przeskakujące liczby. Już nie robię z tego wielkiego halo. Może dlatego, że to, czego sama dziś sobie życzę to spokoju, stabilizacji, Moich Ludzi blisko. Może za rok mi…