• Bez ładu i składu,  Pogadajmy o życiu

    Dream big, czyli jaki był ten 2019

    Poprzedni rok po raz pierwszy zaczęłam z one little word. Powiedziałam sobie wtedy cicho i nieśmiało: dream big. I pozwoliłam sobie marzyć. Pod koniec 2018 i na początku 2019 snuliśmy z Y. śmiałe wizje, popuszczaliśmy wodze fantazji. Zarysowywaliśmy nawet jakieś plany, harmonogramy. W głębi serca myślałam jednak, że na tym się to wszystko skończy. Że zabraknie nam odwagi, że wybierzemy stare, ale pewne. Że coś pójdzie nie tak i się nie uda. I oczywiście, nie wszystkie plany zrealizowaliśmy, nie wszystkie marzenia spełniliśmy. Nie wszystko jest idealnie. Ale bum! Zrobiliśmy to! A teraz po kolei, jak nam minął poprzedni rok. Zima, czyli wygrzewamy się w słonku i mama wraca do pracy…