• Z pamiętnika emigrantów

    Emigracja to nie jest bułka z masłem…

    … a szkoda, bo gdybyście mnie zapytali, co teraz zjadłabym najchętniej, to byłaby to właśnie chrupiąca bułeczka z grubą warstwą masła. Życie. Każda emigracja jest inna. Inaczej się emigruje z partnerem, który od razu może podjąć pracę. Inaczej bez dziecka. Inaczej, gdy na początku rozdzielamy i jedno przygotowuje grunt dla reszty. Inaczej emigruje się z innymi życiowymi doświadczeniami i wiedzą. Inaczej ze znajomościami i inaczej bez nich. Każdego spotka trochę coś innego, bo pójdzie inną ulicą, trafi na innych ludzi i spotkają go inne zbiegi okoliczności. Pewnie są historie, które są łatwe, przyjemne i bez podkrążonych oczu. Moja taka nie jest. Nie zmienia to faktu, że ani przez sekundę nie…