• Bez ładu i składu

    Przyszło nowe

    Cześć! Kiedy piszę te słowa, to wciąż nie dowierzam, że się udało. Ale oto jest, The Barhounes pod nowym adresem i w nowej odsłonie. I może wygląda to tak, że raz dwa zrobionym było, ale co ja się nakombinowałam i naklikałam 🙂 Zaczęło się niepozornie, coś tam chciałam na blogu pozmieniać, ale nie dało się. Ot, taki urok darmowych witryn. I jak tak grzebałam w otchłaniach internetu, że może by tu jednak coś się dało i ile taki pakiet premium, to odkryłam, że lepszym rozwiązaniem będzie przejść na swoje, nieskomplikowane, zwykłe thebarhounes.pl Ciekawostka przyrodnicza! Czy wiecie jak czytać naszą nazwę? Bo ja wiem, że nasze nazwisko (a od niego nazwa…

  • Pogadajmy o życiu,  Związek (z)mieszany

    Nienawiść.

    Dziś miał być zupełnie inny post, ale go nie będzie. Wolałabym żeby nie było tego wpisu, tak jak wolałabym, żeby nie wydarzyła się wczorajsza niedziela i dzisiejszy poniedziałek. Wolałabym, żeby nie umierali dobrzy ludzie. Żeby nie byli mordowani. Z nienawiści. Tu nie ma wątpliwości, że zadziałała czysta nienawiść. Taka, jaką widzimy na co dzień, tylko może krok przed. Bardzo się jej boję. Żyjemy w bańce Rozmawiamy dziś z bliskimi. Patrzymy na facebooku czy instagramie, wielu wyruszyło dziś na marsze. I może nawet w tym smutku i złości poczuliśmy się trochę zbudowani. Że tyle nas jest. Że tylu ludzi myśli jak my, jest po tej samej stronie. Chcemy wierzyć, że to…

  • Pogadajmy o życiu

    Wszyscy jesteśmy uzależnieni

    I nawet niech nikt nie próbuje mi tu wmawiać, że swobodnie i bez problemu rozstałby się ze swoim smartfonem i internetem na dłużej. Że korzysta, bo chce, a wcale nie dlatego, że musi. I że w każdej chwili może przestać. Jeśli masz więcej niż 10 (?) lat i mniej niż 70, to Ci nie uwierzę. Jeśli tylko masz smartfona, to więcej niż pewne, że on ma Ciebie. O co to całe halo? Czy Wy też zauważyliście, że coraz więcej osób deklaruje, że robi sobie detoks i ogranicza korzystanie z urządzeń mobilnych. Ba, same social media nas trochę do tego zachęcają. Odkąd na fejsie, czy insta można podejrzeć, ile czasu spędza…

  • Związek (z)mieszany

    Czy on jest ze mną tylko dla wizy?

    To, że Y. jest ze mną tylko dla wizy było jedną z tych rzeczy, którą słyszałam najczęściej przez długą część naszego związku. Oczywiście tylko czasami w twarz, zdecydowanie częściej za plecami. Wiem, że nie tylko ja się nasłuchałam, bo za każdym niemal razem, gdy rozmawiam z żoną/dziewczyną Araba, słyszę, że wszyscy powtarzają jej to samo. Ba, sporo dziewczyn zastanawia się, czy aby na pewno te głosy nie mają racji. No to jak to z tymi wizowcami jest? Jest się czego bać wchodząc w związek z obcokrajowcem? To nie może po prostu sam zawnioskować? A może. Nie ma obowiązku posiadania żony Europejki do złożenia wniosku o wizę. Ale to trudne i…

  • Pani Matka

    Siedzę na urlopie macierzyńskim, czyli opowieść o tym, jak zbijałam bąki przez ostatni rok

    “Urlop macierzyński” wespół z “siedzeniem w domu” są jednymi z moich ulubionych sformułowań. Wymyślił je zapewne ten, kto wymyślił też powiedzenia “spać jak niemowlę” i “gładki jak pupcia niemowlaka”. Ja Wam nawet mogę powiedzieć, kto to wszystko wymyślił. Ktoś kto nie miał dzieci. Nie podejrzewam bowiem, że “urlopem”, który jednak kojarzy się z relaksem i odpoczynkiem, mógł ten czas nazwać ktoś, kto wie, co oznacza mieszkanie pod jednym dachem z najbardziej wymagającym szefem. Szefem, który może Was wezwać (i z pewnością to zrobi) o każdej porze dnia i nocy. Mieliście kiedyś szefa, na którego narzekaliście, że chciałby, żeby go na rękach nosić? Tylko na 99% przypadków do tego nie doszło.…